
Klubowe imprezy na dobre rozkręcają się około drugiej w nocy, więc wcześnie skończyć się nie mogą. Na rozpoczynającą wieczór rundę po barach w porcie Eivissy, zwaną passeig, też wychodzi się późno. Szaleństwo nocy zaczyna się akurat, gdy turyści jadą do hoteli na
Z chwilą otwarcia klubów, o północy, kolorowy tłum znika w ich przepastnych wnętrzach. Najlepiej w położonych przy marinie Eivissy Angel i słynnym Pachy, gdzie drinki serwuje piętnaście barów i skąd widok z dachu należy do równie kultowych, co grający tu DJ-e.

Zachody słońca na Ibizie to popularny spektakl. Są tacy, którzy dla nich właśnie na wyspę wracają. Miejsce do ich podziwiania, spowity promieniami zachodu taras Café del Mar, jest tak oblegane, że kelnerzy nawet nie próbują przeciskać się między wpatrzonymi w słońce miłośnikami chilloutu. Albo poszarpane i kłujące w stopy klify przy Platges de Comte. Idealne miejsce na słoneczny spektakl.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz